Jak powstaje moja robótka szydełkowa

kolory

Zastanawiałyście się, dlaczego jedne prace wyglądają tak, że  ECH! zapiera dech, a inne pomimo fajnego wzoru.. tak jakoś nijako, trochę obciachowo,  niefajnie,  bez polotu? Ok, o gustach się nie dyskutuje i dla jednych co piękne, dla innych wcale takie być nie musi. Ale na pewno nie raz zatrzymaliście się nad jakąś robótką z myślą.. kurcze, to jest to, ma to coś w sobie! Chciałabym poruszyć kilka kwestii , które przyświecają mi przy dzierganiu. Jest to moje bardzo subiektywne podejście, ale może ktoś z Was skorzysta..

Moje prace powstają pod wpływem różnych impulsów. Czasami widzę oczami wyobraźni gotową rzecz, ogólny zarys, kolor formę..
Czasami zobaczę coś, co mnie zainspiruje, albo dosłownie chcę mieć takie samo, korzystam ze schematu ( wtedy najmniej problemu). Czasem zobaczę jakąś włóczkę i od razu wiem do czego jej użyję..  a czasem połączenie kolorów działa na mnie kojącą/ poprawiając humor/dając energię itp.. A co jeśli nic takiego się nie dzieje? Chciałabym coś zrobić, ale nie mam weny, albo utknę w miejscu?

Wtedy korzystam z dobrodziejstw internetu!

1: inspiracja kolorem

foto: color.romanuke.com

 

W sieci jest całe mnóstwo stron z inspiracjami, wzorami ..ale nie tylko!
Jeśli mam problem z doborem kolorów korzystam z fantastycznych blogów.. swoje inspiracje przypinam do tablicy na pinterest ZAPRASZAM

2: inspiracja wełną

Po prostu oglądam sobie wełenki w sklepach internetowych… od samego patrzenia, dostaję mega kopa do działania:)

3: inspiracja zdjęciami gotowych prac

Tutaj znowu przychodzi z pomocą PINTEREST.   Oglądanie tego co tworzą inni poszerza horyzonty. Pozwala poznać różne style, nowe nieznane ściegi, połączenia kolorystyczne..

Kilka moich zasad tworzenia robótek.

1:  Jeśli ścieg jest bardzo ozdobny i na niego chcę skierować uwagę, to nie używam pstrokatych wielokolorowych nici.. jak np w TEJ sukience,  TEJ bluzce czy TEJ czapce
2:  Jeśli wzór jest prosty mało efektowny, wtedy można poszaleć z kolorem! jak np w TEJ kamizelce lub TYM kocyku lub TEJ czapce
3:  Maskotki wolę wydziergać z cieńszej nici, według mnie wyglądają profesjonalniej, niż dziergane z grubej, gdzie bardziej widoczny jest ścieg. Królik
4:  Jeśli mam wybrać pomiędzy szydełkami..to zawsze wybiorę ciut mniejsze! praca wygląda wtedy profesjonalniej.. ściegi są równiejsze.
5:  Jeśli nie jestem pewna doboru kolorów, zawsze sobie wcześniej rysują projekt na papierze( lub w komputerze).  oszczędzam sobie tym prucia!

 

  • Bardzo dobry artykuł. Wprawdzie ja raczej drutowa jestem, ale tak samo dobieram nitki i raczej nie używam pstrokatych do ażurów, bo przecież nic nie będzie z tego widać, szkoda tylko mojej pracy. Maskotki również na drutach trzeba robić cieńszymi niż przewidziane do danej nitki. Po to się robi próbki, by dobrać druty i wzór oczek do nitki, zobaczyć czy ładnie będą współgrały. Co do kolorystycznych połączeń, to niestety czasami trudno jest utrafić, gdy kupuje się włóczki przez internet opierając się na zdjęciach ze sklepu.
    Pozdrawiam serdecznie

    • o widzisz, zapomniałam zupełnie napisać o zrobieniu próbki:) ale moze dlatego,że w pracach szydełkowych nieczęsto je robię..( po prostu robie sobie 2-3 rzędy po ileś tam oczek i patrze ile wychodzi na 10 cm i pruje i robie całą prace…. teraz ucze robić się na drutach przez ten głupi nawyk, już sporo sie naprułam:)
      pozdrawiam serdecznie

      • 🙂 Ja wciąż pruję mimo próbek, bo często coś zmieniam, coś poprawiam. Chyba bez prucia się nie da 🙂
        Pozdrawiam